Pierwsza Wyprawa Śladami Benedykta Polaka

I Wyprawa Śladami Benedykta Polaka

Od początku

Przez Kazachstan
Mongolia środkowa - święto jaka.
FOT. Robert Szyjanowski

Benedykt Polak - trafiłem na niego latem 1998, przypadkiem, na plaży, gdzieś między Chałupami a Kuźnicą. Nadzy wylegiwaliśmy się z Dorotą na piasku i ręcznikami zasłaniając przypiekane słońcem pośladki czytaliśmy książki kupione z rana na straganie we wsi (za równowartość dwóch butelek piwa). Moja książka, mocno zniszczona (wydana w 1973, kiedy miałem 10 lat), wygrzebana spośród masy innych powrzucanych w drewniane skrzynki - historia polskiego podróżnictwa, już po paru stronach całkowicie wciągnęła mnie w pierwszą z opisanych w niej podróży, porzucając na miejscu zbędny bagaż - nieprzytomną gołą okładkę. Kiedy pojawiłem się znów na plaży i rozgorączkowany opowiedziałem Dorocie o Benedykcie, prawie bez oddechu rozsnułem marzenie o podróży szlakiem sprzed 750 lat. Te kilkanaście stron poświęconych wyprawie Benedykta Polaka czytałem w kółko aż do wieczora, a potem przez następne tygodnie w czasie wędrówki po Suwalszczyźnie i Podlasiu. Kiedy tylko wróciliśmy do domu w Szczecinie, szukałem potwierdzenia swojego odkrycia - no i znalazłem - kilka zdań w encyklopedii i w uwagach metodycznych starego podręcznika historii. To wystarczyło, nabrałem pewności i z entuzjazmem zacząłem opowiadać wszystkim o podróży Benedykta Polaka.

Przez Kazachstan
Kazachstan – stare mazary wyglądają jak miasta z "Baśni z tysiąca i jednej nocy"
FOT. Robert Szyjanowski

- Kto? Polak w XIII wieku w Mongolii? Uczestnik pierwszej odkrywczej wyprawy średniowiecza do Azji? Ćwierć wieku przed podróżą Marco Polo?
Trochę się dziwiłem, że większość pierwsze słyszy, a jeszcze bardziej, że niektórzy patrzą na mnie badawczo. Spotykałem też takich, dla których kwalifikowałem się do natychmiastowego leczenia, jako przypadek chorobliwego owładnięcia bakcylem pierwszorzędności Polski i Polaków w dziejach świata. Jakbym przekonywał, że pierwszym człowiekiem na księżycu był Twardowski, albo (jak w XVII w. Dębołęcki) że Adam i Ewa w raju mówili po polsku.



Statystyki www